Podhorce, Ukraina. Kolejny etap prac w zamku w Podhorcach.
Zamek w Podhorcach, jedna z najwspanialszych rezydencji dawnej Rzeczypospolitej, jest dziś ratowany krok po kroku. Konserwatorzy pracują równocześnie przy uszkodzonym murze w północno-wschodniej części budowli oraz na tarasie znajdującym się nad bastionem. Wzmacniają zagrożoną konstrukcję, a jednocześnie chronią ją przed wodą, która przez lata przenikała w głąb murów. Naprawa samej ściany nie wystarczy – bez skutecznego odwodnienia wilgoć ponownie zaczęłaby niszczyć zabytek.
Zamek powstał w latach 1635–1640 z inicjatywy hetmana wielkiego koronnego Stanisława Koniecpolskiego. Zaprojektowany jako palazzo in fortezza łączył wygodę reprezentacyjnego pałacu z obronnym charakterem bastionowej twierdzy. Nazywany był później Wersalem Wschodu, należał między innymi do Sobieskich, Rzewuskich i Sanguszków.
Od 1997 roku zespołem zamkowo-parkowym opiekuje się Lwowska Narodowa Galeria Sztuki im. Borysa Woźnickiego, dawniej znana jako Lwowska Galeria Obrazów. Jako gospodarz zabytku Galeria czuwa nad nim na miejscu i uczestniczy w prowadzonych działaniach. Jej współpraca z polskimi instytucjami i konserwatorami jest podstawą wieloletniego procesu ratowania Podhorców.
Skala zagrożenia ujawniła się w lipcu 2024 roku, gdy osunęła się znaczna część muru północno-wschodniego alkierza, czyli narożnego członu zamku. Wyrwa w wapiennym oblicowaniu odsłoniła poważnie osłabioną konstrukcję. Do zniszczeń doprowadziły wieloletnie działanie wody, mrozu i korzeni roślin, a także brak skutecznego zabezpieczenia przed wilgocią.
W 2025 roku przeprowadzono pilną interwencję konstrukcyjno-budowlaną. Najbardziej zniszczoną część zewnętrznej ściany, obejmującą około dwóch trzecich jej wysokości, trzeba było ostrożnie zdemontować, a następnie ponownie wykonać kamienne oblicowanie. Wykorzystano zachowane i zinwentaryzowane bloki oraz nowe elementy z wapienia pochodzącego z lokalnych złóż. Konstrukcję wzmocniono prętami ze stali nierdzewnej.
Zeszłoroczna interwencja powstrzymała bezpośrednie zagrożenie, lecz nie zakończyła ratowania tej części zamku. Prace przy murze są kontynuowane również w tym roku. Jednocześnie konserwatorzy zajęli się tarasem nad bastionem, ponieważ brak skutecznego odwodnienia był jedną z głównych przyczyn degradacji murów.
Zespół pod kierunkiem Anny Kudzi ponumerował i zdjął kamienne płyty posadzki. Dzięki temu po zakończeniu prac każda z nich będzie mogła wrócić na swoje miejsce, a historyczny układ tarasu zostanie zachowany. Spod płyt usunięte zostaną wtórne, nieszczelne warstwy. Następnie wykonana będzie izolacja przeciwwilgociowa oraz nowy system odprowadzania wód opadowych, który zastąpi niewydolną betonową rynnę.
Jeśli okaże się to konieczne, czasowo zdemontowana zostanie również zabytkowa balustrada wraz z tralkami i poręczami. Po wykonaniu zabezpieczeń wszystkie elementy powrócą na swoje miejsce, a ubytki w posadzce zostaną uzupełnione materiałem o właściwościach zbliżonych do historycznego wapienia.
W konserwacji tak cennego obiektu liczy się nie tylko trwałość naprawy, lecz także ochrona jego autentycznej substancji. Dlatego zachowane bloki są ponownie wykorzystywane, a kamienne płyty tarasu wrócą do pierwotnego układu. Celem prac nie jest nadanie zamkowi pozoru nowości, ale zachowanie tego, co przetrwało niemal cztery stulecia.
Realizacja prac jest możliwa dzięki wsparciu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Instytutu POLONIKA, współpracy z Lwowską Narodową Galerią Sztuki im. Borysa Woźnickiego, a także zaangażowaniu całego polsko-ukraińskiego zespołu konserwatorskiego, którym kieruje Anna Kudzia.
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.